Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Sonety do Laury - Przedmiot liryczny

Wielka, duchowa miłość i stan człowieka przekonanego o tym, że jego uczucie nigdy nie zostanie spełnione – oto przedmiot liryczny wiersza. „Błogosławione niechaj będą pieśni – /Wielbiłem nimi imię mej kobiety” – to słowa jednego z pierwszych sonetów. Liryki na cześć „Madonny Laury żywej” stanowią piękny, niemalże mistyczny portret ukochanej. Co ciekawe, po przeczytaniu ponad trzystu sonetów czytelnik ma nikłe wyobrażenie wyglądu zewnętrznego Laury (powtarzający się motyw to „złote, wijące się włosy”), potrafiłby jednak opisać jej duszę i urok, jaki roztaczała wokół siebie. Poeta celowo podkreśla, że piękno zewnętrzne ukochanej jest jedynie odbiciem wewnętrznego światła. Wątek ten nabiera znaczenia po śmierci Laury. Podmiot liryczny jest przekonany, że dopiero w zaświatach ukochana zajaśniała „prawdziwym blaskiem”. „Gdy zamknęłam oczy, / Wzrok mi się otwarł na światło od wnętrza.” – wyznaje duch zmarłej zrozpaczonemu poecie.

On sam przeżywa kolejne męki odrzucenia i tęsknoty. Nie potrafi ich osłabić, podobnie jak nie może zabić wspomnień o obiekcie swych uczuć. Autor sonetów chętnie posługuje się metaforami, ukazującymi stan rozbicia duszy zakochanego. Podmiot liryczny porównuje się więc do żeglarza, który w łódce bez steru zmaga się z morskim sztormem. Gdy kocha, cierpi piekielne męki, gdy tęskni – czuje się umarłym za życia. Gdy oddala się od Laury – cierpi jak więzień, zamknięty w celi z własnej woli. Zniechęcony i osłabiony wewnętrzną walką porównuje się do motyla, który z uporem kieruje się w stronę płomienia świecy. W drugiej części zbioru powtarzają się uporczywe myśli o sensie doznawanego cierpienia. „Miłości, z jakąż mnie siłą hartujesz!” – wykrzykuje załamany poeta. Po latach zmagań zaczyna oceniać swoje życie z perspektywy czasu oddanego rozważaniom o Laurze. W